Zima, zima, zima, coś tam pada, się roztapia, potem zamarza, w dodatku słońca nie widziałam już od tygodnia, więc mam stan przedchandrowy. Mam szczerą nadzieję, że to po prostu wstęp do prawdziwej, śnieżnej pogody (tak na dwa tygodnie, żeby porobić sesje, a potem, żeby była już wiosna). Jako, że aura na razie nie może się zdecydować, chciałabym Was wprowadzić w śnieżny, słoneczny klimat, za którym tęsknię i o którym marzę.

Popołudniowe światło było bardzo trudne, ale dzięki odpowiednio dobranej ekspozycji i skakaniu suwaczkami w photoshopie, efekt jest dla mnie zadowalający =)

Pamiętajcie, żeby wykorzystywać pogodę jak tylko się da i próbować różnych rzeczy, różnego kadrowania, różnych kątów i perspektyw, bo może się zdarzyć, że gdzieś, przez przypadek, ustrzelicie perełkę =)

Equine Sport Photography